(© Archiwum prywatne)

Mają talent, instrumenty, a ich pasją jest muzyka. Swoją wiarą chcą zarażać innych właśnie poprzez muzykę, ale brakuje im sprzętu nagłaśniającego. Postanowili poprosić o pomoc.

Na co dzień Kapucyński Zespół Uwielbienia działa przy klasztorze Braci Mniejszych Kapucynów w Łomży (stąd nazwa), organizując adoracje i uwielbienia Najświętszego Sakramentu oraz koncerty ewangelizacyjne w mieście i okolicy. Jak mówią o sobie, chcą wykorzystywać swoje talenty na chwałę bożą, by wiarą zarażać innych. Ale brakuje im sprzętu.

- Najwięcej problemów mamy z organizacją nagłośnienia - tłumaczą członkowie grupy.

Zobacz też Jak kręcono trylogię "U Pana Boga..."? Unikatowe zdjęcia z planu kultowej komedii Jacka Bromskiego

Ponieważ nie są w stanie samodzielnie go skompletować, postanowili poprosić o pomoc.

Założyli projekt na platformie wspieram.to i liczą, że dzięki niej uda im się zebrać 11,5 tys. zł, za który kupią sprzęt nagłośnieniowy.

- To umożliwi nam również przeprowadzanie prób w komfortowych warunkach, a co za tym idzie, da nam możliwość dalszego rozwoju - piszą członkowie zespołu. Dodają, że bez odpowiedniego sprzętu nie są w stanie odzwierciedlić swoich uczuć, które chcą przekazywać za pomocy muzyki.

Do wczoraj młodzi muzycy otrzymali tylko sześć wpłat - uzbierali niespełna 1100 zł, czyli 9 proc. potrzebnej kwoty. Do końca zbiórki zostało 28 dni.

Darczyńcom zamierzają rewanżować się na różne sposoby - zależnie od wysokości wsparcia. Może to być kartka z podziękowaniami, jak i koncert uwielbienia w wybranej przez sponsora parafii wraz z pakietami promocyjnych gadżetów zespołu.

Łomża. Otwarcie po remoncie ul. Zawadzkiej

Wiadomości

Komentarze (1)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

prawda (gość)

w czym problem ???? niech uderzą z zapytaniem do drzwi toruńskich do ojca dyrektora !!!! nawet im scenę przenośną kupi !!!!