Jak dobrze wstać skoro świt.....?!

2014-07-06 09:00:57

Ten, kto pierwszy to powiedział, musiał położyć się do łóżka już o 19-ej poprzedniego dnia! Podejrzewam, że nawet "skowronki" nie mają ustawionego swojego chronotypu na godzinę 3:20 bladym świtem!
Kto rano wstaje wcale nie jest wesolutki jak skowronek, tylko rozdrażniony, ziewający i "przejechany przez walec" Osobiście to sprawdziłam niejednokrotnie. Człowiek na siłę przyciska głowę do poduszki i prosi o chociaż godzinkę dospania. A sen już odleciał za góry i lasy!. Piasek pod powiekami nie pozwala na radośniejsze spojrzenie na życie. Sięgamy po książkę, rozwiązujemy krzyżówki, albo włączamy radio. Każdy ruch jak w zwolnionym tempie...Najlepiej wtedy otworzyć okno, bo rześkie powietrze działa jak uderzenie młota. Niestety nie przegania kłębowiska ponurych myśli (:. Człowiek niedospany jest zawsze pesymistą- nawet największy dzienny optymista! Dopiero po dłuższej chwili wdychania chłodnego powietrza zaczyna docierać do uszu koncert, którego byśmy nie usłyszeli zupełnie wyspani! „Filharmonia" złożona z parki piegży, czterech zniczków, stadka wróbli, solisty gołębia koncertuje aż miło posłuchać!
Czasami tylko wrona zafałszuje i szum pobliskiej ulicy zagłuszy śpiewne trele.

Ponure myśli odlatują, ale i tak twierdzę, że powiedzenie „jak dobrze wstać skoro świt", jest wbrew naturze normalnego człowieka! 

Jesteś na profilu krystynab11 - stronie mieszkańca miasta Łomża. Materiały tutaj publikowane nie są poddawane procesowi moderacji. Naszemiasto.pl nie jest autorem wpisów i nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanej informacji. W przypadku nadużyć prosimy o zgłoszenie strony mieszkańca do weryfikacji tutaj