Mroczna pomroczność Starego Rynku.

2014-04-11 19:45:03

Po jasnym w kolorach spotkaniu "meliniarzy" na Farnej  w "Na Farnej" ruszyłam na przystanek MPK vis a vis ratusza. Godz. 19:30 prawie żadnego człowieka i niesamowicie ponura sceneria. Zniknęli nawet bywalcy "ranczerskiej ławeczki". Na murku siedziało tylko trzech młokosów rozmawiających w nieznanym mi języku. Porozumiewali się skrótowcami przeplatanymi  k..., pier... i innymi zwrotami  "łacińskimi". Wszyscy w wieku 15-16 lat. Całość obrazu rynkowego  wywołująca zimne dreszcze na plecach, choć ja raczej do tchórzy nie należę. Nikła poświata latarń i gdzieniegdzie odblask  mini neonów sklepowych.
Centrum miasta wyglądało jak wymarła pustynia.  Kilka przystanków dalej wkroczyłam w rozświetlony świat osiedli. Na ulicach spacerujący ludzie i obsadzone ławeczki przy blokach. Ciepły wieczór wygonił ludzi z domów.  A na zamarłym  Starym Rynku tylko wiatr hula.

Jesteś na profilu krystynab11 - stronie mieszkańca miasta Łomża. Materiały tutaj publikowane nie są poddawane procesowi moderacji. Naszemiasto.pl nie jest autorem wpisów i nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanej informacji. W przypadku nadużyć prosimy o zgłoszenie strony mieszkańca do weryfikacji tutaj