Nie każdy prawdę ci powie....

2014-09-28 13:24:29

Po niezwykłych atrakcjach piątkowo- sobotnich postanowiłam, że w niedzielę poleniuchuję. Kilka minut po 7-ej z błogiego leżakowania w łóżku wyrwał mnie telefon: "Nie śpisz? To za 20 minut ruszamy do lasu! Na MM-ce przeczytałem, że w lasach znowu pokazały się grzyby!" .W 10 minut byłam gotowa. Jeszcze tylko ostatnie dyspozycje dla domowników, jeszcze łyk kawy i z koszykiem w ręku ruszyłam pod sąsiedni blok. Mój młody znajomy już czekał koło samochodu. Kierunek jak zwykle ten sam: Sprawdzenie lasów na Jurkach, Dębnikach, Szladze i na "naszych" polach grzybowych w Dobrym Lesie. Miny zrzedły nam już na Dębnikach. Zapytałam się swojego towarzysza, kto to dał cynk o grzybach na MM-ce?- "Jakaś Anna Maria." padła odpowiedź. Noo, skoro Anna, to te grzyby gdzieś jednak muszą być!!! 3 kilometry w tą, 2 km. w tamtą stronę, 4 km. zygzakiem i tylko kilka robaczywych podgrzybków i same psie grzyby!

Oboje pocieszaliśmy się, że przynajmniej mamy za sobą długi spacer i dotlenienie.
Nie zmienia to jednak faktu, że Anna Maria wpuściła nas w mchy i paprocie...
https://plus.google.com/u/0/photos/117002193189410578663/albums/60640760...
Doniesienie o grzybach też było mocno przekłamane! . 

Jesteś na profilu krystynab11 - stronie mieszkańca miasta Łomża. Materiały tutaj publikowane nie są poddawane procesowi moderacji. Naszemiasto.pl nie jest autorem wpisów i nie ponosi odpowiedzialności za treść publikowanej informacji. W przypadku nadużyć prosimy o zgłoszenie strony mieszkańca do weryfikacji tutaj