Łomża. Zakład chce podnieść opłatę za śmieci. Prezydent cofnął wniosek do ponownej analizy

JBa
Prezydent chce, by spółka przeanalizowała pismo pod kątem możliwości rozłożenia w czasie pokrycia straty za rok bieżący.
Prezydent chce, by spółka przeanalizowała pismo pod kątem możliwości rozłożenia w czasie pokrycia straty za rok bieżący. ZGOlomza.eu
Komunalny Zakład Gospodarowania Odpadami chce aż o połowę podnieść od Nowego Roku opłaty za przyjmowanie i unieszkodliwianie odpadów w Regionalnej Instalacji do Przetwarzania Odpadów Komunalnych (RIPOK) Czartoria. To niezbyt podoba się prezydentowi miasta.

Mariusz Chrzanowski odesłał wniosek w sprawie zatwierdzenia podwyższonych opłat na bramie wysypiska do ponownej analizy. Prezydent chce, by spółka przeanalizowała pismo pod kątem możliwości rozłożenia w czasie pokrycia straty za rok bieżący. Szacuje się, że będzie to około 800 tys. zł, choć jej rzeczywista wysokość znana będzie po przedstawieniu sprawozdania finansowego za rok 2018, potwierdzonego badaniem przez biegłego rewidenta.
– Zarząd już się pochylił nad tą analizą, rada nadzorcza będzie w czwartek, wtedy przeanalizujemy sytuację i złożymy wniosek ponownie – powiedział Jan Perkowski, prezes Zakładu Gospodarowania Odpadami w Łomży.
Podkreślił, że wzrost opłat był podyktowany ośmioma punktami, które wiążą się z funkcjonowaniem RIPOK-u. Wśród nich znalazły się m.in. wzrost cen paliw, energii, stawek za termiczne zagospodarowanie odpadów, podwyżka opłaty środowiskowej za odpady przeznaczone do składowania, a także pokrycie strat spółki czy wreszcie konieczność przeprowadzenia regulacji wynagrodzeń.

Zobacz też Weterynarz i myśliwy z zarzutami uśmiercania zwierząt ze szczególnym okrucieństwem

Perkowski zwraca także uwagę na to, iż łomżyńska spółka jest nowa na rynku, więc wciąż czeka ją wiele wydatków inwestycyjnych.
– Funkcjonujemy od kilku lat. Naszą największą bolączką jest ciągłe dostosowywanie się do przepisów – przyznaje prezes. I podkreśla fakt, że ZGO w Łomży jest jedyną spółką w województwie podlaskim, która nie prowadzi żadnej – poza utylizacją odpadów – działalności, która jakkolwiek mogłaby wpływać na obniżenie stawek za przyjmowanie śmieci.

Tu oglądasz: Smog skraca życie

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Maximus Segregatus
Czy w bogatych krajach starej UE gminy ogłaszają przetargi na odbiór i zagospodarowanie odpadów swoich mieszkańców, czy np. po niemieckich gminach jeżdżą polskie, francuskie czy z innych krajów śmieciarki? NIE! Bo w tych bogatych krajach te ustawowe zadanie samorządów gminy wykonują bez przetargów poprzez własne firmy, po kosztach własnych w tak zwanym systemie „in house” a więc bez narzutów na realizację misji, którą dla obcych firm niekomunalnych jest pomnażanie swoich zysków… Wciąż wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że polskie rodziny wnoszą już większe opłaty od bogatych rodzin na przykład niemieckich… rp.pl/Zadania/311289920-Za-odbior-smieci-placimy-wiecej-niz-Niemcy-a-ma-byc-jeszcze-drozej.html… I niewiele zrobiono aby tą patologiczną sytuację zmienić… pb.pl/czarna-wizja-smieciowa-691523
Dodaj ogłoszenie