Wypchają gwiazdy oraz mężów i żony. Poznajcie siostry Anetę i Izabelę Cembor z Augustowa

Anna Gryza - Aneszko
Anna Gryza - Aneszko
Wypchaj się i DKF Kinochłon
Udostępnij:
Chcesz mieć lalkę, która wygląda tak jak ty? A może jesteś fanem którejś z polskich gwiazd i chciałbyś mieć ją zawsze pod ręką? Pomogą ci siostry z Augustowa

Magda Gessler, Tomasz Organek, Zbigniew Zamachowski, Olga Tokarczuk czy Stanisław Tym to tylko niektóre gwiazdy „wypchane” przez siostry Izabelę i Anetę Cembor z Augustowa. Kobiety tworzą personalizowane lalki.

W dzieciństwie cięły sukienki mamy

Już od najmłodszych lat siostry z Augustowa, Aneta i Izabela Cembor, uwielbiały szyć. Najpierw podglądały, jak robią to ich babcie i mama, a później same bawiły się igłą i nitką.

– Wyciągałyśmy ze strychu stare sukienki mamy i cięłyśmy je na kawałki – śmieje się Izabela Cembor. – Na początku szyłyśmy różne maskotki i sukienki dla naszych lalek, a potem dla siebie.

Jednak mimo tego, że szycie zawsze było ważnym elementem w życiu całej rodziny, żadna z sióstr nie została zawodową krawcową.

– Za to jesteśmy pełnymi pasji amatorkami szycia – śmieje się Aneta. Izabela tłumaczy, że zawsze miała potrzebę robienia czegoś, co potem można dotknąć, wziąć do ręki, dokładnie obejrzeć. – Zawsze marzyłam, by swoje życie zawodowe związać z robótkami manualnymi – zdradza z uśmiechem.

Po studiach Izabela wyjechała do Londynu. Tam pracowała w różnych zawodach, a w wolnym czasie szyła maskotki i lalki. Czytała krawieckie podręczniki szukając idealnych wykrojów na malutkie stroje, wyszukiwała oryginalnych materiałów, a tych w stolicy Wielkiej Brytanii nie brakuje.

– Pewnego dnia moja siostra napisała do mnie, że również w Polsce jest zapotrzebowanie na szyte maskotki – wspomina Iza. – I wystarczyło, że powiedziała „wracaj, będziemy szyć lalki”, od razu spakowałam walizki i wróciłam do Augustowa.

Lale Ale dla dzieci i...

Na początku siostry stworzyły markę „Ala ma kota”. Własnoręcznie uszyły dziesiątki lalek, a urocze Ale z pewnością do dziś cieszą wiele małych właścicielek.

– Te lalki nie są identyczne, nie ma dwóch takich samych zabawek – zastrzega Aneta.
– Nas też cieszy proces ich powstawania, bo mamy pełną dowolność doboru materiałów, koloru włóczki na włosy, bawimy się szyciem – podkreśla Izabela. – Kilka razy na lokalnych jarmarkach rękodzieła widziałam jaką radość sprawiają dzieciom nasze produkty. Dziewczynki wybierają, przeglądają te nasze Ale i po podjęciu trudnej decyzji przytulają swoją nową przyjaciółkę. To naprawdę cieszy.

... wypchane dla dorosłych

Siostrom brakowało jednak czegoś, co mogłoby równie mocno cieszyć dorosłych. I tak powstała ich druga marka „Wypchaj się”.

– Zauważyłyśmy zapotrzebowanie na lalki spersonalizowane. Klienci chcieli mieć lalkę, która wyglądałaby tak, jak oni lub jak bliskie im osoby – tłumaczą augustowianki.

Obok tworzonych na zamówienie lalek wyglądających tak jak mieszkańcy Augustowa czy też innych zakątków regionu, powstawały również lalki przypominające wyglądem polskie gwiazdy. A zaczęło się od nawiązanej w 2016 roku współpracy z DFK Kinochłon (augustowski klub miłośników sztuki filmowej i kina). Od tamtej pory Iza i Aneta szyją podobizny znanych aktorów, reżyserów, pisarzy oraz ludzi związanych z filmem. I potem na filmowych wydarzeniach w Kinochłonie znane osoby, które tam przyjeżdżają, otrzymują w podziękowaniu spersonalizowaną lalkę. Tak było, kiedy Augustów odwiedziła np. Katarzyna Figura czy też Stanisław Tym. Potem zachwycone prezentem gwiazdy umieszczały swoje zdjęcie z lalką w mediach społecznościowych i wtedy już Izabela i Aneta nie mogły opędzić się od klientów.

– Niektórzy turyści przyjeżdżają do Augustowa tylko po to, by kupić tu swoją lalkę - podobiznę. To ich przyciąga. A potem widzą jaki Augustów jest piękny i jak ładnie położony między jeziorami i zostają w naszym mieście na dłużej – śmieją się siostry.

I pokazują zdjęcia lalek znanych postaci, które wyszły spod ich ręki. „Wypchały” już między innymi noblistkę Olgę Tokarczuk, restauratorkę Magdę Gessler, Zbigniewa Zamachowskiego, Stanisława Tyma, Tomasza Organka, Sonię Bohosiewicz, Katarzynę Figurę, Janusza Chabiora czy znaną parę telewizyjnych prezenterów – Filipa Chajzera i Małgorzatę Ohme. W ich szytej kolekcji jest także Jack Sparrow czy Harry Potter.

Nietypowe prezenty ślubne

Izabela Cembor pracuje w Miejskim Domu Kultury. Jej siostra Aneta prowadzi wraz z mężem firmę transportową. Ale obie po pracy szyją. Choć nie zawsze są to łatwe projekty.

– Lalka Stanisława Tyma była dość trudnym projektem. Osoby bez włosów, łyse jest ciężko uszyć, bo włosy nadają jednak lalce indywidualne cechy – tłumaczą augustowianki. – Przy tworzeniu lalki pana Tyma zadanie było o tyle ułatwione, że charakterystycznym elementem jego wyglądu są krzaczaste brwi – Izabela uśmiecha się na samo wspomnienie. – To jest bardzo ważna dla mnie lalka. Bo radość, jaką zobaczyłam w oczach pana Tyma po otrzymaniu prezentu po prostu mnie wzruszyła. Wcześniej ja się zawsze cieszyłam, kiedy widziałam go w telewizji, a teraz on ucieszył się z mojej lalki. To było niesamowite! – dodaje.

Lalki powstają z bawełnianych materiałów. Wypychane są sztucznym puchem, tzw. włókniną silikonową, która jest miękka i antyalergiczna. Akcesoria i dodatki często tworzone są z tektury. Siostry używają również filcu, guzików, cekinów. Włosy robione są z wełny czesankowej. Pani Izabela opracowała własny patent na robienie loków.

– Mokrą wełnę nawijam na druty i suszę przez kilka dni – zdradza. – Tak powstały między innymi loki Magdy Gessler. Później trochę lakieru do włosów, układam odpowiednią fryzurę i lalka gotowa.

Każda lalka powstaje przez kilka dni. Tworząc ją augustowianki ciągle zerkają na zdjęcie osoby, którą ma przypominać. Czasami posiłkują się opisem cech charakteru, przygotowanym przez osobę zamawiającą. Starają się odzwierciedlić pierwowzór najlepiej jak tylko potrafią. Robią także akcesoria, z którymi dana postać jest kojarzona.

– Szyję kobiety i mężczyzn, bo panie też zamawiają lalki w prezencie dla swojego partnera czy męża – opowiada krawcowa. – Ale bywa i tak, że ktoś zamawia sobie swoją własną lalkę, z własną podobizną. Czasami mamy zamówienia na pary ślubne. A jakiś czas temu lalkę swoją i swojej partnerki zamówił u nas pisarz Dariusz Rakosz oraz aktor Andrzej Seweryn - dodaje.

Kobiety nie narzekają na brak zajęcia. W każdym miesiącu powstaje minimum pięć lalek. Najwięcej zamówień jest oczywiście przed świętami Bożego Narodzenia i Walentynkami, ale miesięcznie siostry są w stanie uszyć tylko do dziesięciu lalek.

Była jedna reklamacja

Pani Iza przyznaje, że aby dojść do perfekcji w tworzeniu spersonalizowanych lalek, wiele z nich musiało wylądować w kącie.

– Czułam bezradność, że mi nie wychodzi tak, jakbym chciała – wspomina. – Potem kilka dni lalka w tym kącie leżała i zazwyczaj do niej wracałam. Czasami jednak trzeba było robić nową od podstaw – przyznaje.

Czy zdarzały się reklamacje? Tylko raz. Twórczynie lalek dostały kilka zdjęć kobiety, której miały uszyć spersonalizowaną lalkę. Miał to być prezent córki dla mamy.

– Jednak na każdym zdjęciu pani wyglądała inaczej i musiałyśmy zgadywać, jak ona w rzeczywistości wygląda – wyjaśniają siostry. – Kilkukrotnie poprawiałyśmy tę lalkę i finalnie jest ona z nami do dziś. Na podstawie tych zdjęć nie udało się sprostać wymaganiom zamawiającej.

Iza i Aneta personalizują tylko lalki osób dorosłych. Chociaż raz zrobiły wyjątek.

– Pani z Niemiec zamówiła u nas pięcioosobową rodzinę w strojach motocyklistów – opowiadają. – Jest w niej mała, słodka dziewczynka z loczkami, więc wiemy, że te włosy sprawią, że lalka będzie do niej podobna. Normalnie bowiem na lalce trudno jest oddać rysy twarzy małego dziecka, dlatego wolimy personalizować dorosłych.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Dlaczego jesienią tak często chorujemy? - video flesz

Materiał oryginalny: Wypchają gwiazdy oraz mężów i żony. Poznajcie siostry Anetę i Izabelę Cembor z Augustowa - Suwałki Nasze Miasto

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie