Kiedyś w Chinach sprzedawał nasze mleko. Teraz Łomżyniak będzie polskim ambasadorem

Jba
Krzysztof Florczyk, absolwentem I Liceum Ogólnokształcącego, który tym tygodniu leci do Chin, gdzie rozpocznie pracę w Ambasadzie Polskiej w Pekinie. Będzie się tam zajmował sprawami ekonomicznymi związanymi z gospodarką, analizami i wymianą handlową.

Prezydent Łomży Mariusz Chrzanowski pogratulował młodemu Łomżyniakowi sukcesu, jakim jest otrzymanie kontraktu na pracę w polskiej ambasadzie.

- Liczę, że uda nam się nawiązać współpracę gospodarczą z ośrodkami w Chinach, dzięki czemu właściciele łomżyńskich firm będą mieli nowe możliwości działania. Chcemy też aplikować o środki, które ułatwiałyby naszym biznesmenom nawiązywanie kontaktów z chińskimi przedsiębiorcami – mówi Mariusz Chrzanowski zauważając, że w Łomży są już firmy, które z powodzeniem eksportują na rynek chiński.

Krzysztof Florczyk dzięki temu, że zna język chiński, nie tylko ustawił się w życiu, ale i pomaga innym mieszkańcom swojej rodzinnej Łomży. Jest specjalistą od rynku chińskiego, a swoją wiedzą chętnie dzieli się z przedsiębiorcami. Już w poprzednich latach brał udział w spotkaniach z chińskimi delegacjami odwiedzającymi Łomżę. Wielokrotnie uczestniczył także w śniadaniach biznesowych. Ostatnie rozmowy z władzami naszego miasta dotyczyły sposobów promocji Łomży i łomżyńskich przedsiębiorców oraz potencjału współpracy z Chinami.

– Eksport do tego kraju nie jest zarezerwowany tylko dla wielkich rynkowych graczy. Jeżeli mniejsze firmy mają dobry produkt to też są sposoby, aby w państwie środka znalazł on odbiorcę – podkreśla 29 letni Krzysztof Florczyk dodając, że sprawy lokalne są bliskie jego sercu.

Czytaj też:W chinach sprzedawał nasze mleko, ale dobrze schodziłyby też kurczaki

Zdaniem wiceprzewodniczącego Rady Miejskiej Macieja Borysewicza promocja naszego miasta w tak gigantycznym kraju jakim są Chiny, jest świetną okazją do pokazania, iż Łomża należy do grona aktywnych polskich miast, zainteresowanych współpracą z nowymi partnerami biznesowymi.

- Dzięki uprzejmości i wsparciu Pana Krzysztofa, będziemy mieli okazję zaistnieć w świadomości potencjalnych inwestorów. Oczywiście mamy świadomość, że od razu nie powstanie u nas azjatycka fabryka, ale nie możemy pozostawać w tyle względem innych samorządów np. poszukujących dla swoich przedsiębiorców nowych rynków zbytu – mówi Maciej Borysewicz.

Tego samego zdania jest radny Piotr Serdyński, podkreślając, że w Łomży i okolicach funkcjonuje coraz więcej firm, które eksportują swoje produkty poza granice Polski.

- Chiny to ze względu na dynamiczny rozwój gospodarczy, ogromną liczbę ludności i bogacącą się klasę średnią, rynek o niezwykle dużym potencjale. Wejście na niego jest skomplikowanym procesem. My, jako samorząd, chcemy wykorzystać każdą możliwość, aby nasz lokalny biznes w tej operacji wspierać – mówi Piotr Serdyński mając nadzieję, że dzięki zaangażowaniu Krzysztofa Florczyka, który może być naszym łącznikiem z Pekinem, otworzy się również szansa na nawiązanie współpracy między łomżyńskimi uczelniami wyższymi, a ośrodkami akademickimi w Chinach.

Religia i etyka w szkole. Kto ma kształcić nauczycieli etyki?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie